Maria Teresa Chojnacka

Maria Teresa Chojnacka, urodzona 14 czerwca 1931 r. w Warszawie. W latach 1950 - 1951 studiowała w PWSSP w Sopocie, w latach 1951 - 1955 na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w Pracowni Tkaniny Ręcznej, prowadzonej przez Eleonorę Plutyńska i Annę Śledziewską. Równocześnie uczęszczała na zajęcia z malarstwa, prowadzone przez Aleksandra Kobzdeja. Dyplom z tkaniny uzyskała w 1956 roku. W latach 1967 - 1968 ukończyła Podyplomowe Studium Etnograficzne na Uniwersytecie im. M. Kopernika w Toruniu. W latach 1963 - 1967 była kierownikiem artystycznym Cepelii w Otwocku. Prowadziła również prace nad rekonstrukcją i adaptacją regionalnych tanin kołbielskich. W latach 1964 - 1968 wykonywała ponadto prace naukowo - badawcze dla Instytutu Wzornictwa Przemysłowego, w latach 1967 - 1975 była członkiem Pracowni Doświadczalnej Tkactwa Artystycznego ZPAP w Warszawie. Od 1979 roku wykłada techniki tkackie w Volkshochschule w Biberach w Niemczech.

Uprawia twórczość artystyczną w zakresie tkaniny - kilim, gobelin reliefowy, sumak, tkaniny nicielnicowe, wielonicielnicowe, żakard. Współtworzyła zjawisko określane przez międzynarodowych krytyków sztuki mianem "polskiej szkoły tkaniny". Jej nazwisko znalazło się w trój- i sześciotomowej Encyklopedii PWN.

Maria Teresa Chojnacka związała się z tkaniną u progu swojej kariery i do dziś nie zmieniła zainteresowań. Zasadnicze studia w zakresie tkaniny i technik tkackich odbyła w Pracowni Tkaniny Ręcznej, kierowanej przez znakomitą artystkę, cenionego naukowca i wspaniałego pedagoga, prof. Eleonorę Plutyńską.

Uczniowie prof. Plutyńskiej osiągnęli międzynarodowy sukces i sławę, szokując, ale i zachwycając, zarówno publiczność jak i krytyków sztuki na I Biennale Tkaniny Artystycznej w Lozannie (1962). Po Biennale krytycy sztuki ogłoszą światu powstanie nowego rodzaju w sztuce - polskiej szkoły tkaniny unikatowej. Użycie przez młodych Polaków grubej, nierówno przędzionej wełny i owczego runa, bawełnianych sznurów i skóry, zastosowanie szorstkiej, mięsistej faktury było obrazoburcze, ekstrawaganckie i ekscentryczne, ale przezwyciężyło powszechnie panującą estetykę gładkiej, reprezentacyjnej tkaniny w stylu francuskiego gobelinu, panującej dotąd niepodzielnie w salach muzealnych i galeriach sztuki. Kolejne wystawy ugruntowały sławę polskich tkanin, a twórczość w tej dziedzinie uznana została za polską specjalność, tak jak wcześniej wystawiennictwo, plakat, ilustracja książkowa, które też zasłużyły na miano "polskich szkół". Sukcesy zagraniczne nie pozostały bez echa w kraju. Dokonał się wówczas przewrót w mentalności artystów, ale i publiczności. W drugiej połowie lat sześćdziesiątych tkanina uwolniła się od statusu służebności, utylitarności i dekoracyjności, przestała być jedynie dodatkiem do mebla i wnętrza, a stała się samoistnym obiektem artystycznym; dołączyła do dziedzin tradycyjnie uznawanych za sztuki piękne - malarstwa, rzeźby i grafiki.

Maria Chojnacka uczestniczy w procesie, który wykrystalizował "polską szkołę tkaniny" już od pierwszych lat studiów. Obok poznawania techniki żakardu, kilimu, gobelinu, tkanin podwójnych, tworzących kanon wykształcenia, prowadzi dodatkowe eksperymenty na własną rękę. Szczególnie interesuje ją struktura tkaniny i możliwości uzyskania różnorodnych faktur. Wymyśla własne rodzaje węzłów tkackich, łączy różny rodzaj splotów w jednej tkaninie poszukując rytmu, światła i cienia, dochodząc do efektów właściwych płaskorzeźbie, zagęszczając powierzchnię lub wprowadzając prześwity i ażury. Przez całe życie szukając nowych splotów i faktur doszła w tym do mistrzostwa, a różnorodność techniki stanowi jej specjalność i znak firmowy.

Chojnacka niechętnie mówi o przesłaniu tkanin, o ich temacie. W jednym z wywiadów powiedziała: „temat w tkaninie wyrażam przez odpowiednie rozwiązania splotowe, sploty nadają wymowę”. Pewnych wskazówek można szukać w tytułach nadanych tkaninom. Żal, Smutek, Krzyż, Ból, Mur - sugerują przedstawienia stanów psychicznych samej autorki. Nieobce są jej również rozważania filozoficzne o bardziej ogólnym charakterze. Drogę do międzynarodowej sławy przyniosła artystce tkanina pokazana w 1967 roku na Biennale Tkaniny Artystycznej w Lozannie, zatytułowana „Mat królowi”, rozważająca rolę pionka na szachownicy - w przenośni szarego, małoznaczącego człowieka, który w pewnych warunkach może stanowić zagrożenie dla figury.

W 1967 roku Chojnacka rozpoczęła cykl tkanin "pisanych", wprowadzając na powierzchnię tkanin litery. Są one i rytmicznym ornamentem i słowem-informacją. Cykl ten zainaugurowała tkanina „Za Naszą i Waszą Wolność”, z wypisanymi wszystkimi wzmiankowanymi w literaturze bitwami, potyczkami i akcjami powstańczymi z udziałem Polaków na frontach II wojny światowej. Samo zbieranie informacji historycznych zajęło 2 lata. W skład tego cyklu wchodzą również tkaniny z tytułami: „XXX Rocznica Zwycięstwa” (1974), „Hymn do Miłości Ojczyzny” i „Bogurodzica”, obie z 1980 roku. Mówią one właściwie wszystko i o stosunku do dziejów naszego narodu i patriotyzmie wyrażonym w splecionym włóknie.

Ważną rolę odgrywa w życiu Marii Chojnackiej muzyka. Przedstawić wizualnie dźwięk, jego barwę, natężenie, przedstawić całą frazę muzyczną używając tkackiego węzła, wydaje się zadaniem karkołomnym.

A jednak tkaniny, które noszą nazwy „Dźwięk” (1970), „Crescendo” (1972), „Diminuendo” (1975), z muzyką kojarzą się jednoznacznie.

Przez całą twórczość artystki przewija się temat wody, morza, nadmorskiego pejzażu. Dyplom uzyskała za tkaninę „Dno morskie” (1955). Motyw wody powraca, tka „Ruch fal”, „Dziewiątą falę” i „Diuny”, za które otrzymała w 1985 roku srebrny medal na V Triennale Tkaniny Artystycznej w Łodzi.

Za jeden z najważniejszych sukcesów Maria Teresa Chojnacka uważa wygranie międzynarodowego konkursu na projekt tkaniny do foyer teatru, rozpisanego w 1977 roku przez miasto Biberach/Riss w Niemczech. Artystka podjęła się osobistej realizacji projektu. W rok później, w l978 roku, wełniana tkanina o powierzchni 140 m², przedstawiająca prześwietlony zachodzącym słońcem las, była gotowa. Tkanina z Biberach jest popisem artyzmu kompozycyjnego, kolorystycznego i technicznego. Zastosowała w niej 50 różnych splotów tkackich, w większości autorskich. Już po realizacji zamówienia otrzymała od władz miejskich Biberach nagrodę specjalną za osobisty wkład pracy i dotrzymanie terminu. Równocześnie zaproponowano Jej pracę wykładowcy technik tkackich w Volkshochschule w Biberach, którą podjęła w 1979 roku.

Ostatnie fascynacje Marii Chojnackiej to miniatury tkackie, kontynuujące rozwiązania fakturalne i drążące rolę prześwitu w tkaninie. Dwuosnowowe dziełka są tkaninami dwustronnymi. Awers jest dostępny dla widza "wprost", rewers ujawnia się przy oglądaniu tkaniny "pod światło". Jest cieniem awersu, zakryty półprzejrzystą zasłoną utworzoną z niezwiązanych wątkiem włókien osnowy. Miniatury pozwalają na dowolność zestawiania i łączenia w większe całości - w kompozycje kwadratów, pasów, prostokątów. Część miniaturowych tkanin wykazuje apetyt na anektowanie przestrzeni - tworzą rodzaj trójkątnych szałasów, mogą być labiryntem, schodkami, zygzakiem. Trudno przewidzieć, czy miniatury to skończone realizacje, czy tylko eksperymenty techniczne do tkanin o klasycznym formacie, do którego przyzwyczaiła nas przez lata Maria Teresa Chojnacka.

Po indywidualnej wystawie "Miniatur tkackich" w Nowej Soli, artystka przekazała w formie darowizny zestaw autorskich tkanin do zbiorów artystycznych muzeum.

Krystyna Bakalarz